Wizyta w sklepie budowlanym po pompy ciepła

Wizyta w sklepie budowlanym po pompy ciepła

Jak co miesiąc wybraliśmy się w niedziele do sklepu budowlanego. Zawsze znajdzie się coś, co można kupić, i dzięki temu poprawić wygląd naszego domu. Tym razem padło na trochę większy wydatek, jednak zwróci nam się to po czasie.

Marzą sie nam pompy ciepła – mitsubishi

pompy ciepła - mitsubishiJest to fotowoltaika, polecana przez znajomego, który sam takie coś ma u siebie. Jego panele fotowoltaiczne działają bez zarzutu od roku, więc postanowiliśmy wziąć z niego przykład. Chcieliśmy mieć nowoczesne pompy ciepła – mitsubishi w naszym domu. Gdy Lublin przywitał nas korkami, zadzwoniliśmy spytać się kolegi, gdzie najlepiej się udać. Po otrzymaniu dokładnych namiarów, pojechaliśmy tam. Na razie jeszcze się jednak nie zdecydowaliśmy, musimy trochę poczekać. Mąż ma dostać jakąś większą wypłatę za miesiąc. Planowałam też kupić sobie ciuchy, ale jednak zostanę przy większych inwestycjach, które starczą na dłużej. Na późniejszy miesiąc też odłożę zakup mebli. Trzeba nam nowej kanapy. Mamy rocznego szczeniaka. Jak dorastał, i wyżynały mu się ząbki, to gryzł wszystko co popadnie, i nasze meble również się nie uchroniły. Kanapa jest w tragicznym stanie, i wszędzie wiszą frędzle z jej strzępek. Tak więc to jest priorytet. Później pomyślę o krzesłach dopiero, bo nie są w aż tak opłakanym stanie. No ale jak ktoś nas odwiedza, to trochę wstyd. Od razu sobie patrzą na takie zaniedbane pomieszczenia, i myślą, że niechluje.

A to tylko nasz mały, słodki, uroczy piesek. Mówili nam, że podobno w ogóle nie niszczy jak go kupowaliśmy. Niestety, nie była to prawda, i mamy teraz z jego winy wydatki.

Komentarze są wyłączone